Z wad decentralizacji moderacji: bez problemu można znaleźć już usługę moderacyjną, która "oznacza żydów". To działa w dwie strony, zyskujemy wolność od autorytarnych decyzji platform - jednocześnie dajemy przestrzeń na ekstremizmy.
Zgłosiłem wczoraj wpis + konto. W obu przypadkach szerzące nienawiść do różnych grup społecznych. Moderacja nawet przez translator nie powinna mieć wątpliwości.
Zapisałem sobie, żeby sprawdzać - czy zdejmą materiał ale póki co nie został ruszony.