W dawnych ulubionych miejscach francuskich egzystencjalistów, takich jak Café de Flore, La Palette czy Café de la Mairie, przewijają się tłumy turystów, którzy piją drogie kawy i jedzą przeciętne jedzenie, nie mając czasu ani ochoty na rozmowy o problemach egzystencji.
W dawnych ulubionych miejscach francuskich egzystencjalistów, takich jak Café de Flore, La Palette czy Café de la Mairie, przewijają się tłumy turystów, którzy piją drogie kawy i jedzą przeciętne jedzenie, nie mając czasu ani ochoty na rozmowy o problemach egzystencji.
Codziennie wypowiadam swoje „jestem”. Moje jest zmienne, Jego - stałe. Nie podlega chwilowym emocjom. Jego istnienie wpisuje się w moje. Gdy czuję, że mnie nie ma – On nadal jest. Co by się stało, gdybym zamiast mówić „jestem do niczego”, usłyszał Jego „Jestem” w sobie? (Wj 3,14)
March 23, 2025 at 9:17 AM
Codziennie wypowiadam swoje „jestem”. Moje jest zmienne, Jego - stałe. Nie podlega chwilowym emocjom. Jego istnienie wpisuje się w moje. Gdy czuję, że mnie nie ma – On nadal jest. Co by się stało, gdybym zamiast mówić „jestem do niczego”, usłyszał Jego „Jestem” w sobie? (Wj 3,14)