banner
pmyc.bsky.social
@pmyc.bsky.social
Zawsze wyciągam nogi pod własnym stołem…
jego gówniarzość
January 25, 2026 at 6:12 PM
Nauczony chłodu,
nie pytam już o zapach.
Wiem, że czerwień to tylko kolor
wyrwany z moich żył,
by nakarmić twoją dumę.
January 21, 2026 at 11:54 PM
Złoto na pęknięciach to nie blask,
lecz blizna, co próbuje scalić
rozsypany w pył fundament.
January 21, 2026 at 11:51 PM
Wreszcie noc domknęła się nad nimi jak wieko trumny, a dym jeszcze długo wisiał w miejscu, gdzie przed chwilą mogło być czyjeś spojrzenie.
January 13, 2026 at 11:00 PM
Wybacz ale musialem sprawdzić, jprd www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/k...
Human Verification
www.sejm.gov.pl
January 13, 2026 at 7:09 PM
– Patrz na nas – kontynuował drugi, a dym z jego fajki był cięższy niż powietrze, opadając na deski zamiast unosić się w górę.
– Jesteśmy ubrani w rozkład, zanim jeszcze serca stanęły. Te szmaty, te kępy mchu na czapkach... to tylko przygotowanie. Trening przed staniem się prochem.
January 13, 2026 at 2:56 PM
Nie odróżniał się już od cienia rzucanego przez ścianę chaty. Był tylko wypustką, nierównością w architekturze rozpadu.
January 13, 2026 at 2:56 PM
– Śmierć to nie jest nagłe cięcie – zaczął ten po lewej, a jego głos brzmiał jak tarcie kamienia o kamień. – To powolne przesiąkanie. Jak woda w suchą ziemię.
Uniósł dłoń, na której strzępy brudnego materiału i kępki wełny przypominały porosty na wiekowym głazie.
January 13, 2026 at 2:56 PM
Mrok stał się gęsty, lepki, niemal namacalny.
Słońce, ta blada plama na horyzoncie, wyglądało teraz jak mętne oko dogasającego boga, który nie chce już patrzeć na świat.
Mgła nie otulała ich delikatnie – ona ich pożerała, wchodząc w pory starego drewna pod ich nogami.
January 13, 2026 at 12:46 PM
czy dalsze pytania nadają się na pub chat ?
January 12, 2026 at 7:15 PM
jest na sprzedaż ?
January 12, 2026 at 1:11 PM