język: PL
@blazejwiecha:matrix.org
[email protected]
🌉 bridged from ⁂ https://101010.pl/@proxydark13, follow @ap.brid.gy to interact
Tylko że było tam pełno rzeczy, których nie dało się ominąć bez ubrudzenia rąk. Każdy krok wymagał ostrożności, a i tak nie dało się przejść idealnie czysto.
W […]
Tylko że było tam pełno rzeczy, których nie dało się ominąć bez ubrudzenia rąk. Każdy krok wymagał ostrożności, a i tak nie dało się przejść idealnie czysto.
W […]
To, co próbujemy naprawiać na szybko
i to, czego się boimy spróbować naprawdę.
Nie wszystko trzeba rozumieć od razu.
Niektóre rzeczy dojrzewają w ciszy.
To, co próbujemy naprawiać na szybko
i to, czego się boimy spróbować naprawdę.
Nie wszystko trzeba rozumieć od razu.
Niektóre rzeczy dojrzewają w ciszy.
Myśli, porządkuje, zbiera się w sobie.
Nie wszystko da się rozwiązać od razu
i nie wszystko trzeba komentować na głos.
Są momenty, kiedy ważniejsze od odpowiedzi
jest danie sobie chwili ciszy.
Idę dalej. Krok po kroku.
Myśli, porządkuje, zbiera się w sobie.
Nie wszystko da się rozwiązać od razu
i nie wszystko trzeba komentować na głos.
Są momenty, kiedy ważniejsze od odpowiedzi
jest danie sobie chwili ciszy.
Idę dalej. Krok po kroku.
Tylko z bycia obok – bez dotykania tego samego świata.
Jedziesz tym samym autobusem, ale siedzicie po dwóch stronach.
Nadal razem, a jednak osobno.
Najtrudniejsze nie jest to, że ktoś mówi „nie”.
Najtrudniejsze jest poczucie, że żeby zostać […]
Tylko z bycia obok – bez dotykania tego samego świata.
Jedziesz tym samym autobusem, ale siedzicie po dwóch stronach.
Nadal razem, a jednak osobno.
Najtrudniejsze nie jest to, że ktoś mówi „nie”.
Najtrudniejsze jest poczucie, że żeby zostać […]
Im wyżej, tym mniej tlenu,
a mimo to człowiek idzie dalej,
bo wierzy, że na górze ktoś czeka.
Czasem jednak okazuje się,
że szczyt jest zamieszkany,
ale nie dla ciebie.
I wtedy nie boli wysokość.
Boli to, że nikt nie zapytał,
czy masz jeszcze siłę się trzymać.
Im wyżej, tym mniej tlenu,
a mimo to człowiek idzie dalej,
bo wierzy, że na górze ktoś czeka.
Czasem jednak okazuje się,
że szczyt jest zamieszkany,
ale nie dla ciebie.
I wtedy nie boli wysokość.
Boli to, że nikt nie zapytał,
czy masz jeszcze siłę się trzymać.
Potem przyszły schody, drabiny i tunele.
Im wyżej szedłem, tym mniej tlenu,
ale widoki były prawdziwe.
Zwijam kable, które grały w cudzych pokojach.
Zbieram rzeczy, które kiedyś były wspólne.
Nie każdy się z tego cieszy.
Ale nie wszystko musi zostać.
Czasem […]
Potem przyszły schody, drabiny i tunele.
Im wyżej szedłem, tym mniej tlenu,
ale widoki były prawdziwe.
Zwijam kable, które grały w cudzych pokojach.
Zbieram rzeczy, które kiedyś były wspólne.
Nie każdy się z tego cieszy.
Ale nie wszystko musi zostać.
Czasem […]
Były rzeczy, które grały też w cudzych pokojach.
Zwijam kable. Zbieram dźwięki.
To, co moje, wraca do plecaka.
Nie każdy musi być zadowolony,
gdy przestajesz być dostępny.
Czasem trzeba się spakować,
nawet jeśli jeszcze nie wiesz,
co zabrać pierwsze.
Były rzeczy, które grały też w cudzych pokojach.
Zwijam kable. Zbieram dźwięki.
To, co moje, wraca do plecaka.
Nie każdy musi być zadowolony,
gdy przestajesz być dostępny.
Czasem trzeba się spakować,
nawet jeśli jeszcze nie wiesz,
co zabrać pierwsze.
RODOdendron
RODOdendron
Każdy szczebel istniał dopiero wtedy, gdy go dotknąłem.
Im wyżej, tym ciszej.
Tlen stawał się luksusem, a odpoczynek – strategią przetrwania.
Na górze było życie.
I ludzie, którzy już tam byli.
Dowiedziałem się, że nie każdy, na kogo czekasz […]
Każdy szczebel istniał dopiero wtedy, gdy go dotknąłem.
Im wyżej, tym ciszej.
Tlen stawał się luksusem, a odpoczynek – strategią przetrwania.
Na górze było życie.
I ludzie, którzy już tam byli.
Dowiedziałem się, że nie każdy, na kogo czekasz […]